Jesienne Korno czyli podwójny debiut

Mój pierwszy start na trasie pieszej i moje pierwsze zawody ze złamaną ręką 🙂

DSC_0171Co tu dużo mówić, Beskidy jesienią są piękne… Bart rusza na trasę rowerową giga, ja czekam w bazie do rozpoczęcia zmagań pieszej „30”. Dostajemy mapy, kilka słów wyjaśnienia, rzut oka na punkty i już jestem w drodze do Porąbki. Mijają mnie rowerzyści z enduro i rekreacyjnej, spora część to znajome twarze, życzymy sobie powodzenia i każde z nas swoim tempem zmierza do celu. A celem jest 6 PK rozrzuconych po okolicznych górkach.

Od startu idzie mi się bardzo dobrze, „noga podaje”, krajobrazy cieszą oczy. O bieganiu oczywiście mogę zapomnieć ze złamaną ręką, pozostaje mi dłuuugi spacer… Żałuję też cały czas, że nie jadę na rowerze… Nawigacyjnie trasa jest bardzo prosta, wszystkie punkty przy szlakach pieszych. Zaczynam od podejścia na PK2 (krzyż), który robiąc zdjęcia i zachwycając się bukowymi lasami… omijam go :). Po 100m orientuję się, że zaraz, zaraz.., chyba tam jakiś punkt był… Koryguję swój błąd, pierwsze dziurki w karcie. Znajduję też okulary słoneczne – kto zgubił pisać na priva, są w dobrych rękach ;-)!

DSC_0176Zielonym szlakiem podążam w stronę PK 4 /to kapliczka/, piękne szerokie drogi aż proszą się o bike’a…. Ja na butach rześko zasuwam przed siebie ciesząc się spadającymi liśćmi i kolorami jesieni. Punkt widoczny jest z drogi, karta podbita, już prawie 10km za mną a na Garminie średnie tempo 5,6km/h. Jest dobrze jak na debiut pieszy. Na rozstaju dróg /gdzie przydrożny Chrystus stał/ decyduję się jednak zaliczyć szczyt Jawornicy (PK1). Ruszam na azymut i po ok. 2 km, gdy wynurza się ona zza pobliskiej górki utwierdzam się w przekonaniu że to nie była dobra decyzja. Jawornica wznosi się majestatycznie ponad okolicą, podejście będzie niezłym wysiłkiem… prawie 500m do zrobienia w pionie. No nic, wracać się nie opłaca, więc jedziemy dalej!

DSC_0178We wsi uzupełniam zapasy (Garmin pokazuje nawet 30 stopni momentami, woda kończy się w zaskakującym tempie), pożeram drożdżówkę niekoniecznie pierwszej świeżości (niestety zaplanowanie karmienia na trasie pieszej wyszło mi słabo, żeby nie powiedzieć że wcale – mam za mało i picia i żarełka), później ruszam na mordercze podejście pod Jawornicę (PK1 jest przy krzyżu na szczycie). Schodzę na azymut na czarny na przeł. Kocierską (ech, podjechać sobie… Bart dzwoni że skończył i już jest po prysznicu), podbijam kolejny punkt na trasie i dalej czerwonym szlakiem, w miłym towarzystwie (Adam, było mi miło poznać i pogadać :)) zmierzam w kierunku Żaru. Niestety, okazuje się, że lokalna drożdżówka była jakaś felerna, na ok. 4 km przed metą zaczynają się poważne problemy żołądkowe, po chwili nie mogę już nic jeść i łapią mnie mdłości. Żołądek dopiero się rozkręca, z upływem czasu jest coraz gorzej. DSC_0185Dochodzę na górę Żar, na 1,5km przed końcem, po zaliczeniu 5 z 6 PK (ostatni jest na zejściu do bazy) i przebyciu 30km dzwonię do Kosmy i wycofuję się z zawodów. Bart zbiera mnie samochodem i wracamy prosto do domu. I to by było na tyle debiutowania na trasie pieszej…

Bart za to zaliczył piękne OTB zakończone efektywną ósemką zamiast przedniego koła i ostatnie 1,5km schodził z rowerem w ręku… Tym samym beskidzkie korno nie było dla nas zbyt łaskawe w tym roku…

Wyniki: TUTAJ


Trasa piesza 30km:

Dystans: 30,70km
Czas ruchu: 6h26
Czas całkowity: 7h33
Przewyższenia: 1482m
Kcal: 2333


Trasa rowerowa giga:

dystans: 56,5km

czas: 4h54


Galeria:

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jesienne Korno czyli podwójny debiut

    • To nie tyle pech, ile klasyczny przykład, że „historia uczy że historia niczego nie uczy”. Nie od dzisiaj wiadomo, że na zawodach tylko sprawdzone żarełko, a nie jakieś podejrzane drożdżówy….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s