Silesia Race po lodzie, Czarne Korno po wodzie?

Jaworzno i Silesia race to nas pierwszy start w tym roku. 4 żywioły odpuściliśmy bo warunki były hardcorowe – zupełnie nie na bark po artroskopii… Więc zaczynamy 2019 od Jaworzna.

20190209_102148

Program jest tak ułożony że nie trzeba się zrywać z rana co w zimie jest przyjemne. Dojeżdżamy z luzem na miejsce i jest jeszcze czas by pogadać ze znajomymi. A tych jest tu naprawdę sporo. Część już walczy na trasie, a część czeka z nami na swoją kolej. Ta nadchodzi o 10.30 i ruszamy na trasę. Miło znów poczuć ten początkowy chaos podczas ogarniania mapy.

20190209_102552

Plan na dzisiaj

Warianty są dwa: albo od PK1 do PK12 albo na odwrót. Wybieramy mniej oczywisty wariant na odwrót i jedziemy w towarzystwie Puchacza po pierwsze dziurki. Na początek trafiamy na słynną już autostradę rowerową ale szybko z niej zjeżdżamy. Szkoda, chętnie poleciałbym całość.

20190209_103328

Rowerowe A4, ale utrzymanie zimowe zupełnie nie jak na autostradzie

Wyjazd z miasta jest upierdliwy ale udaje się jakoś bezboleśnie dotrzeć na obrzeża. Zaliczamy na początek dwie górki na Grodzisku łapiąc się na grube deja vu – ta sama tablica od kilku sezonów… Tu też zrzucamy część ciuchów bo pogoda zaczyna się robić wiosenna. Jak się okaże będzie to nasze przekleństwo później.

20190209_105331

W drodze na PK 12 – pierwszy punkt w 2019 😉

Jedzie się całkiem dobrze, chociaż jesteśmy zaskoczeni ilością śniegu i lodu. U nas już suchutko… A tu zima po całości. Pod wieżą obserwacyjną (kolejne deja vu) robimy mały popas i zjeżdżamy po kolejne punkty. Pierwsza glebę zalicza Bart, a dosłownie pół minuty po nim leży Puchacz. Ja zostawiam sobie takie fajerwerki na deser – kto by tam upadał na lodzie, phi.

20190209_112538
Największym wyzwaniem okazuje się PK8, mocno odsunięty od pozostałych. Prowadzi do niego zasypana droga i dwie koleiny, momentami zalodzone. Nie dość, że gubimy drogę bo mapa swoje a las swoje, to jeszcze jazda w tym wymaga nie lada koncentracji. Chyba nigdy nie byłam tak skupiona na tym co przed rowerem jak wtedy, na tych 4km. Na ósemce spotykamy jadących w przeciwnym kierunku- to mniej więcej połowa trasy.

20190209_114804

Znajoma wieża ppoż, czyli PK9

Potem mamy bufecik z ciasteczkami, ale nie zostajemy długo. Podbijamy tutejsze PK6 i lecimy dalej. Przy zbiorniku Sośnica wybieramy nieco krótszy wariant południowy i przez pewien czas tłuczemy się po robotach drogowych. Kiedyś będzie tu alejka, obecnie są kamienie, tłuczeń i takie tam. Następna niespodzianka to punkt w kamieniołomach. Walimy asfaltówką, szlaban, to pod szlabanem i wypada na nas mega wkurzony gość. Teren prywatny! Chyba nie jesteśmy tu pierwsi… Przepraszamy i zwijamy się bokiem. Strach zjeżdżać, a pod górę ciężko podjechać bez uślizgu.

20190209_113136

Uwaga, szlaban 🙂 

Słońce mocno operuje i powoli wszystko zaczyna rozmiękać. Jedzie się coraz ciężej, w kopnym, mokrym śniegu lub w sympatycznie mlaskającym błotku. Właśnie w takim błocie zaliczam swoją glebę. W sumie nie wiem jak to się stało – kałuża, w środku chyba jakiś kamień, kierownica o 90 stopni i budzę się w krzakach. Dobrze, że nie w błocie. Doprowadzam się do porządku i gonię Barta, który oczywiście nic nie zauważył. Puchacz uciekł nam już wcześniej. Wyglądam jak po błotnym spa. Piasek w zębach, piasek w gaciach, woda w butach. Hurra!

20190209_130359

Końcówka jest mordercza. Dojazd od jedynki w śniegu zalegającym na parkowej alejce jest koszmarem. Zaliczamy pomnik i gnamy do bazy. meldujemy się tam po 4 godzinach i 15 minutach jazdy. Pierwsze koty za płoty!

dane wyjazdu:

TRACK GPS

dystans: 51,90km

czas całkowity: 4h20

czas jazdy: 3h18

podjazdy: 353m

kcal: 1381


 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s