Mordownik czyli śpiochy na krótkiej ;-)

4 rano. Dzwoni budzik.

– Hej, budzik dzwoni

– Mhm

– Wstajemy?

Z drugiej strony łóżka tylko chrapanie. Tak wyglądało nasze zbieranie się na Mordownika w tym roku. Dwie godziny później udało nam się jednak zmierzyć z porankiem, ale w Uściu Gorlickim zameldowaliśmy się w chwili, gdy uczestnicy trasy długiej już od ponad godziny szperali po lasach w poszukiwaniu lampionów.

20180908_111424

Cóż, pozostał start na krótkiej. Tym bardziej miło, bo jest organizowana po raz pierwszy. Nasz debiut na krótkim Mordowniku i debiut krótkiego Mordownika. Najs 😊

20180908_102034

Na początek Banne by rozgrzać nogę

Trasa krótka to ok. 60km i 7 PK, więc będą długie przeloty. To dobrze, uda się nacieszyć oko krajobrazami Beskidu Niskiego, który już na Hawranie pokazał się od najładniejszej strony.

Wariant jest dosyć prosty, więc po krótkim planowaniu ruszamy – w przeciwnym kierunku niż wszyscy, czyli od PK7. Czeka nas elegancki podjazd w urokliwych okolicznościach przyrody. A na szczycie punkt ukryty w krzakach 25m na wschód od skrzyżowania.

20180908_102935

Tak, w krzakach 🙂

Zjeżdżamy do Smerekowca i stamtąd kierujemy się na Zdynię. Kolejny PK jest przy cerkwi, w bardzo pięknym zakolu rzeczki.

20180908_105712

PK6

Jedzie się wyśmienicie – droga wojewódzka jest mało ruchliwa, a remont, który miał tu miejsce na Hawranie zdążył się już zakończyć. Asfalt gładziutki, jak pod szosę…

20180908_103913

Uwaga na innych użytkowników drogi!

Mijając pasmo Beskidu (i był Beskid i byyyyły słowa, zanurzone po pępki w cerkwi baniach… tłucze się po głowie), zmierzamy na najdalszy punkt, czyli bufet. Przy starym cmentarzu popas – wyśmienite pierniczki, które Bart będzie wspominał jeszcze pod Popowymi Wierchami…

20180908_120022

Podbijamy, chwilę gadamy z obsługą i zawodnikami z długiej, na których nadziewamy się już od okolic Zdyni. Jadą w przeciwnym kierunku, miło ich widzieć na trasie i trochę żal, że my jednak też nie mierzymy się z rowerową „setką”. Ale organizmu się nie oszuka. Jak musi odespać to nie ma mocnych. Dzięki tym dwóm dodatkowym godzinom odpoczynku teraz kręci nam się tak miło.

20180908_113338

Kawał historii…

Z bufetu ruszamy znaną z Hawrana drogą zebrać pozostałe punkty. Najpierw wspinaczka na Czarną przez Czerteż, a potem powrót na przełęcz i przez Kamienny Wierch zjazd do Popowych. Tu do punktu prowadzi nas fantastyczny singielek w lesie, po prostu miodzio! PK3 jest nieco ukryty, ale duże M nasprejowane na drzewie naprowadza nas na cel. Ruszamy po ostatnie dwie dziurki.

20180908_124217

Nie tylko w Beskidach drwale robią rozp… w lesie

PK2 jest niedaleko niebieskiego szlaku przez Wierch Wirchne. Nie jechaliśmy tu nigdy, ale opowieści innych zachęcały do tego. I wreszcie jest okazja. Faktycznie, droga jest piękna i nawet rowki odprowadzające wodę nie są w stanie zepsuć wrażenia. Jedzie się bosko.

20180908_132515

Niebieski szlak – warto!

Gdy wypadamy na Przełęcz Małastowską pozostaje nam podjazd po asfalcie (on kończył Hawrana) i PK1 przy cerkwi. Powoli zaczynamy czuć w nogach przewyższenia (już jest 1000m up) i zmęczenie, bo na krótkiej trasie nie ma czasu na popasy i analizowanie mapy. Lecimy przed siebie zanim dotrze do nas że to bez sensu 😉.

20180908_140341

Ostatni PK do wzięcia

Cerkiew jakimś cudem przestrzelamy (zmęczenie?). Tak fajnie się zjeżdża świeżym dywanikiem asfaltowym… Krzyczę za Bartem że ominęliśmy. Wracamy od drugiej strony, przez łąkę, ogrodzenie i cmentarz, zbieramy ostatnie dziurki i gazem do bazy. Pozostaje jeszcze tylko podjazd na Wierch, gdzie z daleka straszą deszczowe chmury i już jesteśmy w bazie. Mimo spiny starcza tylko na 2 miejsce K i 4 M. To jednak całkiem inne jeżdżenie niż na długiej trasie…

Ale jeżeli wszystkie krótkie trasy są tak piękne jak ta na Mordowniku, to chyba się przerzucę 😉.

20180908_140221

Czego się robi dla tych kilku dziurek…

dane wyjazdu:

TRACK GPS

dystans: 62,52km

czas całkowity: 4h41

czas jazdy: 3h32

podjazdy: 1068m

kcal: 1450


Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

[updated] Wrześniowy wysyp imprez RJnO

Wrzesień w tym roku na bogato. Upały się skończyły, ale pogoda do jazdy w sam raz – żal nie skorzystać, tym bardziej, że jest w czym wybierać.

Na początek przełożone z maja Harce w Świebodnej w nowej formule, czyli 4 trasy rowerowe i dwie piesze. W tym roku niemiłe zaskoczenie, czyli na najdłuższej trasie TR100 tylko klasyfikacja open. Czyli, Drogie Panie, możecie sobie pojechać na TR50 jak chcecie się liczyć w rywalizacji, albo rekreacyjnie na TR100, bo z facetami i tak nie macie szans :(.

TERMIN: 1.09.2018

MIEJSCE: Świebodna / Podkarpacie

TRASY: rowerowe: 10km, 25km, 50km i 100km + piesze

STRONA ORGANIZATORA


Po wakacjach wraca KrakINO, czyli możliwość zgubienia się w Krakowie z mapą. Start już w pierwszy czwartek miesiąca nad Dłubnią.

TERMIN: 06.08.2018

MIEJSCE: ul. Bulwarowa, przy Domu Wędkarza nad Zalewem Nowohuckim

TRASY: TP, TU, TZ

STRONA ORGANIZATORA


Dwa dni po KrakINO Mordownik. Tym razem widzimy się w Beskidzie Niskim, który można było pozwiedzać przy okazji Hawrana.

TERMIN: 08.09.2018

MIEJSCE: Gimnazjum w Uściu Gorlickim

TRASY: rowerowe 130km i 50km + piesze

STRONA ORGANIZATORA


W połowie miesiąca czas na odmianę – wyjeżdżamy z gór, czyli Orientakcja, zaliczana do Pucharu Bikeorient. Tutaj trasę można wybrać w trakcie jazdy.

TERMIN: 15.09.2018

MIEJSCE: Sieradz

TRASY: rowerowe 110km i 55km + piesze

STRONA ORGANIZATORA


[UPDATE] Dzień później małe co-nieco w Lasach Lubelskich, dla wszystkich którzy lubią rogaining. Czyli II Rowerowy Rajd na Orientację “Lasy Janowskie 2018”

TERMIN: 16.09.2018

MIEJSCE: Janów Lubelski

TRASY: rowerowe 70km i 30km

STRONA ORGANIZATORA


Kolejny weekend to przekleństwo wyboru. Kilka fajnych imprez, ale można być tylko na jednej…

TERMIN: 22.09.2018

  • Kaczawska Wyrypa w Świerzawie, TR 75km i 150km + piesze, ZOBACZ>>>
  • Silesia Race w Łazach, w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, TR50km i 130km + piesze + przygodówki ZOBACZ>>>
  • dwie imprezy w pomorskim: Szago i Rajd z Kompasem

A na dobre zakończenie września dwie ciekawe propozycje – jedna rowerowa i jedna piesza:

Rowerowa to Rajd Waligóry:

TERMIN: 29.09.2018

MIEJSCE: Nowy Targ

TRASY: rowerowe 100km i 50km + piesze

STRONA ORGANIZATORA


A dla fanów dreptania z mapą coś fajnego, lvl hard czyli Puchar Polski w Marszach na Orientację.

TERMIN: 28-30.09.2018

MIEJSCE: Myślenice

STRONA ORGANIZATORA

Uf! Gotowi? 🙂

Wakacyjna posucha ;-) czyli lipcowe imprezy na orientację

Przyszły wakacje, więc i w kalendarzu ubyło imprez. Trzeba oszczędzać nogę, bo we wrześniu to się zacznie…

Pod koniec lipca czeka na chętnych Świętokrzyska Jatka – sympatyczna impreza w woj. świętokrzyskim, ale całkiem blisko od Krakowa. Rok temu było super!

TERMIN: 28.06.2018

MIEJSCE: Czarnocin

TRASY: rowerowe 50km i 130km + piesze i dla dzieci

STRONA ORGANIZATORA


Jakby ktoś miał wolny weekend i chęć na prawie 200km i trochę przewyższeń, to w ramach Piachulca będzie w tym roku tzw. Wielka Pętla – kółeczko wokół Krakowa w limicie 18h.

TERMIN: 21-22.06.2018

MIEJSCE: start w Dolinie Będkowskiej

STRONA ORGANIZATORA


I po lipcu. Co dalej, jak żyć? Można się już zapisywać na sierpniową Sudecką Wyrypę oraz wrześniowy Mordownik. W sierpniu czeka też pucharowe KORNO, a zapisy włąśnie ruszyły, więc będzie się działo!